Bartek – przez lata beatboxer i filar Audiofeels – dziś mierzy się z rzeczywistością, której nikt się nie spodziewa. Po operacji guza mózgu, mimo zaledwie 2% szans na przeżycie, wracał do życia krok po kroku. Udar, sepsa i paraliż sprawiły, że wszystko musiał budować od nowa.
Dziś tworzy w swoim warsztacie stolarskim – z pasją, talentem i ogromną determinacją. Chcemy pomóc mu rozwijać tę drogę i odzyskać niezależność ❤️
👉 KRS: 0000179888 👉 Cel szczegółowy: Bartosz Michalak
1,5% podatku to dla Ciebie chwila, a dla Bartka realne wsparcie 🙏
Historia Bartka poruszyła nas niezwykle.
Bartek przez 15 lat beatboxer i filar zespołu Audiofeels, który sporo namieszał na muzycznej scenie, jest dzisiaj w zupełnie innym miejscu…
W styczniu 2018 roku wykryto u Niego guza mózgu, a po kilku dniach, dzięki staraniom członków zespołu, trafił do szpitala w Bydgoszczy, pod opiekę profesora Marka Harata, tzw. „specjalisty od cudów”.
Cud się rzeczywiście wydarzył, bo Bartek operację przeżył, pomimo 2% szans, jakie Mu dawano. Oprócz guza, w mózgu utworzył się ropień, który podczas operacji rozlał się do głowy i płuc. Po operacji nastąpiły ogromne komplikacje, Bartek w jej trakcie doznał udaru niedokrwiennego na skutek obrzęku mózgu, pojawiła się też sepsa i paraliż jednej strony ciała. Bartek zaległ w łóżku bez ruchu, bez zdolności mówienia, mozolnie wydobywając się do życia.
Po czterech miesiącach Bartek opuścił szpital w Bydgoszczy, na własnych nogach, ale z afazją poudarową i niedowładem prawej strony ciała. Kilka lat rehabilitacji sprawiły, że Bartek dzisiaj jest wystarczająco sprawny fizycznie, natomiast skutki operacji na mózgu w postaci afazji i problemów z mówieniem pozostały.
Można powiedzieć, że Bartek stracił swoje podstawowe narzędzie pasji i pracy, praktycznie nie ma już nadziei na przywrócenie mowy do poziomu sprzed operacji, poziomu beatboxera… Ale Bartek się nie poddał, postanowił skupić się i rozwinąć warsztat stolarski, swoją drugą pozamuzyczną pasję.
Ponieważ Bartek jest uzdolniony nie tylko muzycznie, ale i manualnie, skończył kursy stolarskie. Z pomocą rodziny i PFRON otworzył warsztat stolarski, w którym tworzy różne ciekawe rzeczy. W swoje wyroby wkłada mnóstwo serca i duszy, ale utrzymując się z renty, sam nie jest w stanie rozwinąć tej działalności, gdy trzeba opłacić rachunki, leki i mieć za co kupować drewno.
Chcemy pomóc Bartkowi i dzięki 1,5% podatku od Was, umożliwić mu spłatę choć części pożyczki na zakupione drewno, może też lakiery i inne materiały.
Gdy Bartek wyprodukuje z drewna swoje cudeńka, jeszcze w tym roku będziemy je mogli kupować, bo są piękne i dobrej jakości.
Pomoc dla Bartka możesz też wesprzeć wpłacając dowolną sumę na specjalne dedykowane subkonto: 60 1140 1977 0000 2634 0600 1050

