Ostatnie pożegnanie Wojtka Morawskiego

10 kwietnia pożegnaliśmy Wojtka Murawskiego u Kamedułów na Bielanach… To dla nas bardzo trudny moment.

Wojtek był kimś, kogo trudno zamknąć w kilku słowach.
Obecny, uważny, prawdziwy.
Był muzykiem i to właśnie muzyka najlepiej oddaje to, czego nie da się powiedzieć.

Na pożegnaniu pojawiło się wiele osób. Widać było, jak bardzo był ważny i jak wielu ludziom był bliski.

Wojtek, zostawiłeś po sobie muzykę i wspomnienia.
Będziemy pamiętać.

W ostatnich tygodniach byliśmy także świadkami czegoś niezwykłego – ogromu dobra, empatii i solidarności, jakie okazaliście Państwo, włączając się w akcję pomocy dla Wojtka. Każda forma wsparcia – wpłata, udostępnienie informacji, dobre słowo – miała ogromne znaczenie i była wyrazem prawdziwej ludzkiej wrażliwości.

Akcja pomocowa oraz zbiórka dobiegły końca. Choć nie udało się zatrzymać tego, co nieuniknione, jesteśmy głęboko poruszeni tym, jak wiele osób postanowiło być obok – nie tylko w walce, ale i w tym najtrudniejszym czasie. Pokazaliście, że nawet w obliczu bezsilności można dać drugiemu człowiekowi coś bezcennego: poczucie, że nie jest sam.

Jeśli, zgodnie ze wskazaniami Wojtka, podczas rozliczeń podatkowych (PIT) wpłyną jesienią dodatkowe środki, Fundacja przekaże je na Fundusz im. T. Woźniaka, który służy wszystkim potrzebującym Artystom.

W imieniu wszystkich zaangażowanych w organizację zbiórki składamy najserdeczniejsze podziękowania. Państwa wsparcie pozostanie ważną częścią tej historii – historią dobra, które wydarzyło się naprawdę.

Dziękujemy za każdy gest, za obecność i za serce.