15 lat temu odszedł Piotr Stopa Żyżelewicz

15 lat temu polska muzyka straciła człowieka, którego nie da się zamknąć wyłącznie w słowie „perkusista”. Piotr Żyżelewicz był sercem rytmu, energią sceny i jednym z tych muzyków, którzy nie potrzebowali pierwszego planu, by pozostawić po sobie ogromny ślad. Grał z pasją, charakterem i tym nieuchwytnym „czymś”, co sprawiało, że publiczność natychmiast wiedziała – za bębnami siedzi ktoś wyjątkowy.

Współtworzył brzmienie wielu ważnych zespołów polskiej sceny rockowej i blues-rockowej, a jego styl do dziś pozostaje inspiracją dla kolejnych pokoleń muzyków. Jego nagłe odejście w 2011 roku było ogromnym wstrząsem dla całego środowiska muzycznego. Trudno było uwierzyć, że człowiek pełen życia, humoru i scenicznej mocy odszedł tak wcześnie. Wspominali go artyści, przyjaciele i fani z całej Polski, bo „Stopa” był nie tylko znakomitym muzykiem, ale też po prostu dobrym, serdecznym człowiekiem.


Po śmierci Piotra pomocą i wsparciem Polskiej Fundacji Muzycznej otoczona została jego rodzina. Pomoc i wsparcie zapewnili muzycy i fani, pokazując, że muzyczna solidarność nie kończy się wraz z zejściem ze sceny. Obecnie, piętnaście lat po jego odejściu, pamiętamy nie tylko dźwięk jego perkusji, ale także człowieka, którego obecność dla wielu była bezcenna. Niektórych muzyków się słucha. Piotra Stopy Żyżelewicza po prostu nadal się pamięta.